D

Dawid Janczyk z Częstochowy: Milioner, co przepadł przez butelkę?

piłkarz nożny

urodzony w Częstochowie w 1987 roku

żyje

Kto pamięta chłopaka z Częstochowy, który za 4,7 miliona euro trafił do CSKA Moskwa? Dawid Janczyk miał wszystko: talent, kasę, sławę. Ale co poszło nie tak? Dziś zaglądamy w jego burzliwe życie – od Jasnej Góry po moskiewskie noce.

Początki w Częstochowie

Częstochowa to miasto, które wychowało niejedną sportową gwiazdę, ale Dawid Janczyk zapisał się w nim złotymi zgłoskami. Urodzony 23 września 1987 roku w tym industrialnym grodzie nad Wartą, od małego kopał piłkę. Czy ktoś mógł przewidzieć, że syn zwykłych częstochowian stanie się rekordzistą transferów wśród polskich piłkarzy? Młody Dawid szybko trafił do lokalnych akademii, a jego talent wybuchł jak petarda pod Jasną Górą.

Już jako nastolatek Janczyk błyszczał w juniorskich rozgrywkach. W 2005 roku zadebiutował w seniorach GKS Bełchatów, klubie z pobliskiego Bełchatowa. To był strzał w dziesiątkę! W debiutanckim sezonie pomógł "Brunatnym" zdobyć mistrzostwo Polski. Strzelał gole jak z armaty – 10 bramek w lidze. Częstochowa pękała z dumy. Pytanie brzmi: czy wtedy ktoś myślał, że to dopiero początek wielkiej kariery?

Kariera i sukcesy: Szczyt formy w Legii i Moskwie

Po mistrzostwie z Bełchatowem Dawid Janczyk stał się łakomym kąskiem. W 2006 roku przeniósł się do Legii Warszawa, gdzie szybko stał się gwiazdą. W barwach "Wojskowych" grał w europejskich pucharach, strzelał ważne gole. Ale prawdziwy wstrząs przyszedł w 2007 roku. CSKA Moskwa, potęga rosyjskiej piłki, wyłożyła za niego 4,7 miliona euro – do dziś rekordowy transfer dla Polaka! Wyobraźcie sobie: 20-latek z Częstochowy ląduje w Moskwie, z kontraktem życia.

W CSKA zadebiutował w Lidze Mistrzów, grał z gwiazdami jak Wagner Love. Na początku radził sobie nieźle – gole w lidze rosyjskiej, powołania do reprezentacji Polski. Leo Beenhakker widział w nim przyszłość kadry. Sukcesy sypały się jak z rogu obfitości: medale z Legią, debiut w Moskwie. Czy Janczyk mógł marzyć o czymś więcej? Niestety, szczyt był krótki.

Problemy dyscyplinarne i upadek

A tu zaczyna się mroczna strona historii. W Moskwie Dawid Janczyk szybko wpadł w tarapaty. Alkoholizm i brak dyscypliny – to słowa, które media powtarzały jak mantrę. Trenerzy narzekali na spóźnienia, imprezy. W 2008 roku został nawet odesłany do Polski na przymusową terapię antyalkoholową. CSKA rozwiązało kontrakt, a milioner z Częstochowy wrócił z kwitkiem.

Potem karuzela klubów: Anderlecht, Lokeren w Belgii, Lech Poznań, Korona Kielce, Jagiellonia Białystok, Piast Gliwice. Wszędzie talent błyszczał, ale dyscyplina szwankowała. Konflikty z trenerami, kartki za głupoty. W 2014 roku aresztowany za jazdę po alkoholu – klasyka jego kariery. Później niższe ligi: GKS Tychy, Polonia Bytom, Sandecja Nowy Sącz. Czy to kara za roztrwonienie talentu? Fani pytają: co by było, gdyby nie te moskiewskie noce?

Życie prywatne i rodzina: Tajemnica zza boiska

O życiu prywatnym Dawida Janczyka media nie rozpisują się za dużo – piłkarz strzeże prywatności jak Jasna Góra skarbów. Wiemy, że ożenił się dość wcześnie, ale szczegóły? Zero plotek o romansach czy rozwodach w stylu Pudelka. Nie ma doniesień o dzieciach, choć jako ojciec z Częstochowy pewnie ma bliskich, którzy kibicują z boku.

Kontrowersje? Głównie boiskowe i alkoholowe. Janczyk sam przyznał w wywiadach, że butelka zniszczyła mu karierę. Terapia w Polsce, powroty do rodziny – to jego walka. Brak sensacji w stylu celebrytów, ale czy to nie budzi ciekawości? Co dzieje się w domu chłopaka z Częstochowy, który miał miliony, a dziś gra w niższych ligach? Majątek? Po transferze do CSKA pewnie spore, ale roztrwoniony na imprezy i błędy.

Ciekawostki z życia częstochowskiego snajpera

Dawid Janczyk to kopalnia faktów! Rekordowy transfer Polaka do Rosji – 4,7 mln euro to kwota, o której marzą dziś młodzi z akademii. Grał w Lidze Mistrzów z CSKA, reprezentował Polskę 20 razy, strzelił 4 gole dla kadry. W Bełchatowie świętował mistrzostwo jako 18-latek – najmłodszy strzelec w historii klubu w Ekstraklasie?

Ciekawostka: W Moskwie mieszkał z rodakiem, Markiem Wasilukiem, ale to nie pomogło. Po terapii wrócił silniejszy, ale kontuzje i wiek zrobiły swoje. Częstochowa nigdy go nie zapomniała – lokalne media piszą o nim z dumą pomieszaną z żalem. A wy, pamiętacie jego gole dla Legii?

Co robi dziś Dawid Janczyk?

Dziś, w wieku 37 lat, Janczyk nie jest już gwiazdą Ekstraklasy. Ostatnio grał w Sandecji Nowy Sącz w I lidze, potem w niższych klubach jak GKS II Tychy czy rezerwy. W 2023 roku pojawiły się wieści o grze w Szwecji, ale kariera zwalnia. Czy zakończył? Nieoficjalnie mówi się o trenerce lub biznesie w Częstochowie.

Wywiad dla Przeglądu Sportowego w 2020: "Żałuję Moskwy, ale życie toczy się dalej". Częstochowianin trzyma się blisko rodziny, walczy z demonami. Może wróci jako trener? Miasto czeka. Historia Janczyka to lekcja: talent to nie wszystko. Co myślisz – odkupienie czy koniec?

Inne osoby z Częstochowa